Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

WKS Śląsk upadła. Oświadczenie UM

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
"W związku ze zgłoszeniem przez głównych akcjonariuszy Spółki wielomilionowych roszczeń pieniężnych, przy jednoczesnym niewywiązywaniu się z podjętych przez nich wcześniej zobowiązań finansowych...

...zarząd WKS Śląsk Wrocław SA, zgodnie z obowiązującym prawem, zmuszony jest do złożenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości układowej Spółki" - oświadczenie tej treści otrzymaliśmy od Śląska Wrocław. A jeszcze rok temu klub z Wrocławia świętował mistrzostwo Polski.

"Przedłużające się kłopoty finansowe Spółki oraz wyniszczający konflikt pomiędzy współwłaścicielami stawiają pod znakiem zapytania przyszłość Śląska Wrocław. Dlatego, w celu zapewnienia przetrwania zagrożonej bankructwem Spółki, zarząd zdecydował się na rozpoczęcie procedury upadłościowej w wariancie układowym. Celem tej procedury jest zawarcie porozumienia, które zapewni wszystkim wierzycielom zaspokojenie ich roszczeń. Przede wszystkim zaś upadłość układowa jest szansą na przetrwanie Spółki i redukcję jej zobowiązań finansowych" - napisano w oświadczeniu.

Jak wyjaśniono, "wiosną, podczas procesu licencyjnego, główni akcjonariusze zobowiązali się do dalszego finansowania Spółki. W oparciu o te gwarancje, za przyzwoleniem Rady Nadzorczej, zarząd Spółki podejmował kolejne zobowiązania finansowe, związane m.in. ze sprowadzaniem nowych piłkarzy. Niestety, wbrew pisemnym obietnicom, główni akcjonariusze od tego czasu nie uczynili nic w celu poprawienia sytuacji finansowej Spółki. Zarząd od wielu miesięcy informował Radę Nadzorczą i właścicieli Spółki o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i problemach związanych z bieżącym funkcjonowaniem. Apele te były jednak ignorowane. Spółka od dawna funkcjonuje wyłącznie dzięki środkom wypracowanym samodzielnie - wpłat od sponsorów, praw telewizyjnych, stale rosnących przychodów z dnia meczowego oraz transferów. Środki te jednak są na wyczerpaniu, a obaj akcjonariusze - zamiast wywiązać się z wcześniejszych obietnic - wysuwają kolejne roszczenia, które w założeniu mają wywrzeć presję na przeciwnej stronie, ale sprowadzają się jedynie do pogorszenia stanu klubowych finansów".

A jeszcze wczoraj sytuacja wyglądała inaczej. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz chciał siłą pozbyć się większościowego udziałowca ze Śląska Wrocław. Spółka właściciela Polsatu - Zygmunta Solorza-Żaka nie łożyła na klub, w którym ma ponad połowę udziałów. 48 proc. udziałów posiada miasto, które w drodze licytacji majątku Śląska chciało uzyskać większość.

W ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej Dutkiewicz poinformował, że miasto zdecydowało się na podjęcie kroków prawnych, aby ratować "bardzo trudną" sytuację klubu. - Miasto jest w tej chwili jedynym akcjonariuszem, który aktywnie finansuje Śląsk. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat włożyliśmy w klub 28 mln zł; w tej kwocie jest pożyczka udzielona przez miasto w wysokości 12,5 mln zł. Wielokrotnie podejmowaliśmy próby ratowania klubu. Po pierwsze chcieliśmy podnieść kapitał spółki, po drugie odkupić udziały od drugiego, obecnie pasywnego właściciela. Ani jedna, ani druga oferta nie została przyjęta przez większościowego właściciela - mówił Dutkiewicz.

Wspomniane 12,5 mln zł Śląsk, a co za tym idzie większościowy udziałowiec, powinien oddać miastu.

Miasto dysponuje wyrokiem sądu, który nakazuje Śląskowi zwrócić pożyczkę. Aby odzyskać te pieniądze i jednocześnie stać się większościowym właścicielem, miasto zdecydowało się złożyć do sądu wniosek o wyznaczanie zarządcy przymusowego w klubie. Biegli powinni oszacować wartość klubu, który następnie zostałby zlicytowany.

Jak pisze "Przegląd Sportowy", nabywca musiałby przebić wielkość długu, czyli 12,5 mln zł. Podobno "istnieją duże szanse na to, że udziały w Śląsku przejmie spółka stworzona na bazie Wojskowego Klubu Sportowego, która do licytacji stanie w porozumieniu z władzami Wrocławia" - pisała gazeta. Na czele tego planu stał Jacek Masiota, były szef Rady Nadzorczej Ekstraklasy SA i członek zarządu PZPN, prawnik właściciela Lecha Poznań.

Od dłuższego czasu trwały rozmowy, na jakich warunkach Solorz miałby wyjść ze Śląska. Choć były także rozmowy na temat przejęcia przez niego stu procent akcji Śląska i wzięcia w zarząd Stadionu Miejskiego. Ostatnio okazało się jednak, że Dutkiewicz ostatecznie postanowił pozbyć się Solorza z klubu.

Wraz z pomysłem zlicytowania klubu pojawił się inny problem. Mianowicie zagrożenie utratą licencji na grę w lidze. Szef Komisji Licencyjnej Krzysztof Sachs powiedział "PS", że na razie nie ma potrzeby zajmowania się tą sprawą na zapas.

- Udaje się nam przetrwać tylko dlatego, że mamy pieniądze ze sprzedaży Waldemara Soboty. Przeżyjemy przez miesiąc-dwa. A potem, jeśli nic się zmieni, trzeba będzie chyba ogłosić upadłość - powiedział gazecie Włodzimierz Patalas, który zajmuje się Śląskiem z ramienia miasta, opisując bardzo trudną sytuację klubu.

x x x x x x x x

Oświadczenie w sprawie ogłoszenia upadłości układowej przez zarząd klubu WKS Śląsk Wrocław S.A

Ostatnie działania podejmowane przez Miasto w sprawie piłkarskiej drużyny Śląska Wrocław, zmierzają do uchronienia klubu przed postępowaniem upadłościowym, a tym samym do jego uratowania. Decyzje, podjęte przez przedstawicieli większościowego akcjonariusza spółki Bithell Holdings w zarządzie spółki Śląsk Wrocław, są niezrozumiałe i w mojej ocenie stanowią początek drogi prowadzącej do faktycznej likwidacji klubu.

Przy dzisiejszej sytuacji właścicielskiej i finansowej WKS Śląska Wrocław brak jest jakiejkolwiek możliwości zawarcia układu, co finalnie, zgodnie z polskim prawem, doprowadzi do przekształcenia upadłości układowej w likwidacyjną, a to oznacza koniec istnienia klubu.

Procedura przyjęta przez Miasto umożliwia Śląskowi Wrocław grę na dotychczasowych zasadach. Decyzja zarządu klubu (podjęta przez przedstawicieli większościowego akcjonariusza) może skutkować utratą licencji na grę w ekstraklasie.

Artykuł 4.4.1.5 podręcznika licencyjnego PZPN stanowi bowiem:

„Komisja do spraw licencji klubowych może zawiesić lub pozbawić licencji, jeżeli a) z dowolnej przyczyny licencjobiorca stanie się niewypłacalny i wejdzie w stan likwidacji bądź upadłości likwidacyjnej podczas trwania sezonu licencyjnego w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa polskiego (w przypadku gdy licencjobiorca stanie się niewypłacalny, lecz przejdzie w zarząd przymusowy podczas trwania sezonu, dopóki celem zarządu jest ratowanie klubu i jego działalności gospodarczej, nie należy podejmować decyzji o pozbawieniu licencji).”

Wszystkie działania Miasta w dalszym ciągu będą zmierzały do ustabilizowania sytuacji Klubu i dokończenia procesu jego przejęcia. W tej chwili sprawą zajmują się prawnicy.

Wzywamy większościowego akcjonariusza do współpracy przy uzdrowieniu Śląska Wrocław i zaniechania kroków mogących doprowadzić do jego likwidacji.

Arkadiusz Filipowski

rzecznik prasowy

Urzędu Miejskiego Wrocławia


INTERIA.PL/OTOMEDIA.pl



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 4 kwietnia 2020
Imieniny
Benedykta, Izodory, Wacławy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl