Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

"Newsweek": były prezydent to TW "Bolek

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
"W areszcie Wałęsa siedział cztery dni. Przed zwolnieniem podpisał papiery, na których podstawie został zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie Bolek" - pisze historyk Andrzej Friszke w "Newsweek Historia".

Najnowszy "Newsweek Historia" publikuje sylwetkę Lecha Wałęsy, zatytułowaną "Człowiek z Grudnia". W artykule znalazł się także rozdział zatytułowany "Bolek". Czytamy w nim m.in.:

W areszcie Wałęsa siedział cztery dni. Przed zwolnieniem podpisał papiery, na których podstawie został zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie Bolek. [...] Dokumentacja sprawy "Bolek" zaginęła, najpewniej została zniszczona, stąd trudno dokładniej przedstawić historię kontaktów. Odnaleziono jednak kilka raportów, które dowodzą, że Wałęsa w 1971 r. spotykał się z oficerem SB i rozmawiał o nastrojach w stoczni, groźbie ponownego strajku i "nieodpowiedzialnych" demonstracji; wymieniano też nazwiska ewentualnych prowodyrów. Był przeciwny wystąpieniom, zaostrzaniu sytuacji, angażował się w związkach zawodowych, zawierzył Gierkowi.

Friszke usprawiedliwia Wałęsę, twierdząc, że "esbecy nastraszyli go i podpisał papiery". Historyk nie wspomina też nic o wynagrodzeniach, jakie "Bolek" dostawał za współpracę. W tekście nie ma też mowy o zniszczeniu esbeckich akt "wypożyczonych" przez Wałęsę-prezydenta, ani o haniebnych działaniach Wałęsy, który za stwierdzenie faktu o jego zarejestrowaniu jako TW pozywał do sądu (przykład Krzysztofa Wyszkowskiego).

Gdy w 1992 r. ujawniono, że Lech Wałęsa był zarejestrowany jako TW "Bolek", obalono rząd Jana Olszewskiego. Wobec autorów i realizatorów ustawy lustracyjnej rozpętano - przy użyciu służb specjalnych i mediów - kampanię nienawiści.

Zakaz mówienia o Wałęsie jako o TW "Bolku" trwał jeszcze wiele lat. Sam Friszke mówił w 2005 r. "Rzeczpospolitej", że oskarżenia Wałęsy o współpracę z SB to "istny absurd". "Wiem, że [Wałęsa] ma rację, gdy mówi, że fałszowano dokumenty dotyczące jego współpracy" - wypowiadał się Friszke w "Rzeczpospolitej".

Gdy w 2009 r. ukazała się książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, ukazująca przeszłość Wałęsy, rozpętało się prawdziwe piekło. "Od początku IPN mamy do czynienia z nagonką na ludzi, którzy wywalczyli niepodległość. A szczególnie atakowany jest Lech Wałęsa. Wy chcecie wtłoczyć go do szamba" - mówił Andrzej Celiński. W obronie Wałęsy stanął m.in. Donald Tusk.

Dziś - w obliczu niepodważalnych faktów - nawet Salon III RP nie może dłużej ukrywać już prawdy. Obecnie promuje więc wersję, według której Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", ale dlatego, że dał się zastraszyć.


niezalezna.pl



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 4 kwietnia 2020
Imieniny
Benedykta, Izodory, Wacławy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl